Wczoraj dwóch młodych i silnych Arabów wniosło mi te dwie kanapy od Arlety na to drugie piętro.
(Przy okazji i kilka skrzynek z dobytkiem, porcelanę, ciężkie knigi, gary)
Jutro pomogą wniesc dwa łóżka. Tobi powozi przyczepą, ale jeszcze nie był w moim mieszkaniu.
Ja dzisiaj znowu na po dyżurze wzięłam parę rzeczy ze sobą, mogłam wyjść z pracy trochę wcześniej, to znowu zagospodarowalam przestrzeń, a sąsiadka pomogła mi przy noszeniu, bardzo miła babeczka ta Thea, mieszka naprzeciwko mnie na piętrze, z mężem, który ma początki demencji, oboje są po siedemdziesiątce. Thea spytała się mnie, czy mam jakieś alergie i czy mogę jeść z glutenem/ mogę, i dostałam pół chleba, który sama dzisiaj upiekła. Czyż to nie jest piękne?
Tak więc jutro transport łóżek i stolika, może wezmę że sobą trochę szkła, w sensie lampek, kieliszków i temu podobne, dużo tego nie mam. Szklanki i filiżanki już na miejscu.
Pozostanie mi więc jeszcze biuro i moje ciuchy, biuro to sporo, bo samych książek sporo, ciuchów za to mam mało.
Mam nadzieje wkrótce mieć regały na książki i szafę w sypialni, Heinrich, bo tak się nazywa ten znajomy, obiecał pomoc w sensie transportu VW- busem i ponoć umie takie coś złożyć. Jejku, to byłoby prześwietnie, kochany człowiek.
Potem potrzebuje jeszcze jakąś "meblościankę", biurko i garderobę w sensie haków na kurtki i szafki na buty.
Coby nie było za euforycznie, przyszły dzisiaj dwa rachunki, ponad 8 tyś. maklerka i tyle samo podatek od kupna. Okej. Normalka.
A Fiona tak, i to jest cudowne 😎


Fionka bardzo szybko ma taka myslaca, ladna buzie starszego juz niemowlaczka :) wielkie oczka i zaczesane smiesznie wloski :)) nawet nosek ma taki uksztaltowany:D
OdpowiedzUsuńKoszty chyba nie zabojcze? Kanapy swietne, prawdziwa skora, w weekend pierwsze nocowanie? :) ja bym chyba T nie wpuszczala na gore, niech przywiezie meble i nie wchodzi :P jego energia jest zbedna w nowym miejscu. Moze uda sie zgrac transport tak, zeby Arabowie byli obecni i wniesli co trzeba? Kolega H bezcenny i w sumie ilosc pomocnikow sprawi ze nikt nie bedzie bardzo przeciazony. Spore koszty tez odpadna (transporty plus wnoszenie plus skrecanie mebli). Sasiadka przemila, cos mi sie wydaje, ze masz farta z tym mieszkaniem, wszechswiat Ci sprzyja :)
Zuzia