Wczoraj w południe zawitała Fiona ze świtą.
Od razu się do mnie uśmiechnęła całą gębusią, a ponoć taka nie jest wyrywna na powitania.
Po południu musiałam do pracy, w tym czasie oni sobie wszyscy odpoczywali, byli na spacerze z oba psami po kolei- bo Milan oczywiście też jest; po kastracji spokojny, co Mirce bardzo się podoba, i chętnie na niego patrzy czasami. Duży pies jest dla niej interesujący.
W pracy powiedziałam, że chodzi mi bardzo o jak najszybszy powrót do domu z przyczyn wiadomych, I faktycznie wyszłam godzinę wcześniej. Fiona jeszcze nie spała, cudownie!
(Fiona jest umocowana z przodu u Sol)




Fiona jest prześliczna ! Życzę ci jak najwięcej takich radości )
OdpowiedzUsuń