17.6.26

4/ 26. 10 000 kroków

to jest prawie normalka na każdym moim dyżurze, czy popołudniowym, czy nocnym. Niezależnie od oddziału, szpital niby mały, ale dystanse są, mamy co prawda serwis posiłkowy czy transportujący pacjentów, ale często trzeba gdzieś samemu pobiec, na przykład do laboratorium po krew, czy obligatoryjnie po pacjenta na oiom. 

Moje pracowe buciki rzadko wytrzymują rok. Wczoraj rano wzięłam je ze sobą do gruntowego czyszczenia i prania w domu (ręcznie), i widzę, podeszwa w jednym pęknięta.  Trzeba mi nowych ciżemek. 

Dzisiaj tak się udało, że Arleta miała czas po pracy, poleciałyśmy najpierw do ShareCafe na kawę i ciacho, znalazłam tam też  kaftanik i lekką kurteczkę dla Fiony w rozmiarze 68, czyli na jesień będzie.  Przy okazji pobawiłam i polulałam małego Aydana, 3 ½ miesiąca ma, przesłodki okrąglutki bobas, to chyba pakistańska rodzina. 

Potem pojechałyśmy dalej do Rossmanna, gdzie nakupiliśmy nieco chemii i kosmetyków, a że w Normie ponoć polski tydzień, to tam też wstąpiłyśmy. Zaraz przy wejściu zobaczyłam te cichobiegi. 

Są z rodzaju chodzić jak na bosaka, od trzech lat uwielbiam te buty, nie mam żadnych problemów ze stopami, i mogę w nich przebiec wiele kilometrów, także po polnych drogach, po asfalcie i żwirze. 


11 komentarzy:

  1. Dobre buty to podstawa wszystkiego, stawiam przede wszystkim na wygodę, bo tez robię sporo kroków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, szczególnie ja wiele chodząca bardzo zwracam na to uwagę. Ty a raczej wy też chętnie i bardzo dużo w drodze, piękna rzecz, jak się może, ma czas i siłę. Na Siedzenie w domu przyjdzie czas 😉

      Usuń
  2. Lubię ładne buty, ale to było kiedyś- teraz stawiam przede wszystkim na wygodę. A Twoje są i ładne i wygodne. Niech Ci się dobrze noszą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się połączenie szarego z pomarańczowym, 3 lata temu miałam podobne, ale zdeptalam podeszwy na łyso, prywatnie. Ja dużo chodzę, też Mirki zasługa, plus praca oczywiście. Dziękuję!

      Usuń
  3. Fajne popołudnie i super zakupy i dla małej i dla siebie.Dobre buty to jest coś, raczej wygodne.Mnie zawsze w sklepie pasują a potem w domu gniotą, pozdrawiam. Do pracy musicie prywatnie kupować buty czy zaklad zwraca pieniądze ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prywatnie. Ale pauszalnie odliczam przy oświadczeniu podatkowym. Ula, fajnie, że trafiłaś znowu do mnie 🙂

      Usuń
  4. Dobrze mieć wygodne buty, sama sporo kroków robię, na szczęście dla przyjemności, jakbym się tak nabiegała w pracy nie wiem, czy bym miała siłę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd mam Mirkę, a to już trzynasty rok, polubiłam bieganie na świeżym powietrzu. Mam endoprotezę kolana i zwyrodnienia stawów, no cóż, taka praca, I ruch jest dla mnie niezmiernie wazny.

      Usuń
  5. Czy mogłabyś napisać jaka to marka ,może znajdę gdzieś tutaj w UK albo w internecie.Mam polineuropatie i żadne buty mi nie pasują.Moze z racji zawodu masz jakieś podpowiedzi jakich szukać,bo tu wszystko olewają a do jakiegoś specjalisty np neurologa daleka droga.Ostatnio polska lekarka na zastępstwie w moim GP zapytała czemu nie leczę się w Polsce jak większość Polaków.A mieszkam tutaj prawie 20 lat czym mnie wkurzyła a liczyłam na pomoc i się zawiodlam
    .Angielka za takie pytanie wyleciał by z pracy.Tutaj do pracy w szpitalu uniformy ubierają w domu i tak paradują w autobusie i na ulicy pełnych zarazek ida do łozek pacjentów .np po operacji.Czy też tak macie że nie ma przebieralni i szafek.Sorry tak mi się to skojarzyło z butami z ulicy.Dawniej na teren szpitala lub domu opieki na buty musiało się zakładać ochraniacze jednorazowe.
    Oj ale się nabiegasz ,jak masz jeszcze siłę na spacerki z Mirka.Podziwiam. Marta uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, to sa zwykle, bezmarkowe buty, jak na boso, czyli cienka podeszwa, kupiłam za śmieszne 12 eurobw supermarkecie Norma. Naprawdę drogie to są takie z firmy Leguan tutaj. Szafki i obowiązek ubierania codziennie nowych uniformów, które funduje i pierze pracodawcą, mamy, di tego ja pi każdym dyżurze pod prysznic, zawsze ktoś izolowany się trafi na oddziale.

      Usuń
    2. A czemu ten oburz? Lekarka ma rację, w Polsce miałabys normalne leczenie, w UK paracetamol 😂

      Usuń