08/ 26. Upał

Krążeniowo świetnie znoszę, to jest moje normalne ciśnienie krwi, czasem nawet niższe. Od jakichś 20 lat biorę jedyną tabletkę rano, to jest Bisoprolol w homeopatycznej dawce 2,5 mg. 

Co drugi dzień jakiś obiad mięsny, tym razem piersi z kurczaka na papryce. Oczywiście nadziane czosnkiem. Komary nie lubią tego zapachu skóry. Obligatoryjna świeża sałata,  dużo jej w ogródku, trzeba zużywać, zanim się ugotuje w żarze.

Skończyłam wełniany sweter na zimę, tu się jeszcze moczy i ręcznie pierze, ale jest już chyba suchy.


I tak to leci w tym tygodniu z temperaturami iście z Sahary. 



Sportowo nie w hali, była lekka joga na boisku w cieniu. Tego towarzystwa będzie mi po przeprowadzeniu się brakować. Nadal czekam na wiadomość przepisu i żądanie zapłaty. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz