9/ 26. Stonehenge

Frankońskie, w Tiefenpölz. 

Mam taką osobista tradycję, że noc świętojańską, albo przynajmniej wieczór do zachodu słońca, spędzam w jakimś szczególnym miejscu. Nie musi być ono jakimś non plus ultra, po prostu wycieczka dokądś, co mi zapadnie w pamięci. W zeszłym roku byliśmy nad jeziorem w czeskim Těrlicko, po drodze z Polski. 

W tym roku sytuacja nieco inna, ale zakomunikowałam to Tobiemu i spytałam, czy też chce jechać. Odpowiedź oczywiście polityczna, że na pewno ciekawe. Proste tak czy nie wystarczyłoby mi. Zebrał się ze mną i nawet szoferem był. Oczywiście Mirka też na pokładzie, no bo jak bez Rudej? Wieczorem było już tylko 27 stopni z tendencją w dół, więc do wytrzymania nawet w futrze. 

Frankońskie Stonehenge odkryłam przypadkiem na zdjęciu w insta pracowej koleżanki, to było pod koniec zimy. Dlatego zapragnęłam tam pojechać i zobaczyć, a żeby było "na pamiątkę", to właśnie w wieczór świętojański. 

(ciekawe, gdzie i jak spędzę wieczór/ noc świętojańską 2027? Często stawiam sobie takie różne pytania, jako kamienie milowe)








Na pagórku naprzeciw wiejska młodzież świętowała przy ognisku i w towarzystwie straży pożarnej. 


8 komentarzy:

  1. Pieknie spędzony wieczór, jest pamiątka.Kurde ale hica Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do 40 jednak jeszcze dzisiaj nie dobilo- 37 na termometrze. Mirka marudzila rano za spacerem, wiec okolo 10 poszlysmy, ale teraz przed 21 nie ma mowy. Oma w futrze, ale biega jak szalona, musze ja chronic przed nia sama, moja starutka glupiutka pieska ;)

      Usuń
  2. Świetny pomysł, w dodatku zrealizowany- tylko przyklasnąć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi na tym zalezy, zeby nie przebimbac tego szczegolnego dnia. A na drugi rok zaplanowalam Las Druidów kolo Forchheim, troche dalej, ale do osiagniecia.
      https://de.wikipedia.org/wiki/Druidenhain

      Usuń
  3. Fantastyczny pomysł. Wracamy do korzeni, do życia w rytmie przyrody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im wiecej natury i naturalnosci, tym lepiej dla nas i naszego zdrowia fizycznego i psychicznego.
      Znasz wlasciwie ten zakatek?
      Na drugi rok wybieram sie pod Forchheim, Druidenwald. Bylismy tam przejazdem 2 lata temu, niesamowity, zachwycajacy.

      Usuń
  4. Piękna tradycja...
    Nasza córka co roku organizuje wielkie ognisko na farmie, niestety już od kilku lat to dla nas zbyt duży wysiłek - moje wspomnienie sprzed lat tutaj ==> https://bloginglife2.blogspot.com/2023/06/swietojanskie-wspomnienia.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat przeczytalam ten wpis, smutno, ze nie zdazyliscie sie jesche raz spotkac... jednakze spuscizne zostawil, pan Marek. Pozdrawiam serdecznie na inny koniec swiata!

      Usuń