5.8.26

27/ 26. Odwiedziny Liane

Faktycznie wdrażała się na to drugie piętro z tą stopą,  spędziliśmy fajne 3 godziny przy kawie, cieście i rozmowie. Mieszkanie obejrzała, spodobało jej się, uważa je za takie akurat dla mnie. Porozmawiałyśmy także o naszej innej koleżance, która odeszła od męża i wynajęła mieszkanie, też 3 pokojowe jak moje, po czym dostała wylewu, z którego powoli wyszła, ale o kontynuacji pracy nie ma mowy, ma też już 64 lata. Czynsz tego jej mieszkania to 880€ , i jest to jej teraz definitywnie za duzo, jak nie pracuje, szuka innego lokum. Tak też czasami życie potrafi się pomerdać, osobiście też są to moje obawy, bo dokładnie rzecz biorąc, jestem tutaj sama, syn i synowa ponad 200 km oddaleni, jakby co. 

Dlatego też uważam na siebie zdrowotnie i ogólnie, bo to jest jedyne, co mogę zrobić, a reszta sama się okaże. Zaczęłam jeszcze zdrowiej się odżywiać, znaczy w moim mniemaniu. Bieganie z Mirką to aspekt sportowy, i bardzo dobrze tak. 

Mirka po 5 dniach, z czego 3 dyżury, zaczyna ogarniać nową sytuację, chodzę z nią 3x dziennie na dłuższy spacer, przed dyżurem, po dyżurze, i pomiędzy też dookoła domu, jak wynoszę jakieś śmieci czy po prostu tak odsikać. Pobliski las jest błogosławieństwem przy tych upałach. 

Poza tym, Aquastop w maszynie do prania mam już nowy, znowu zawitał do mnie Stefan, który jest dozorcą w Angielskich Panienkach. Tym razem poznał też Mirkę,  która mu się spodobała. Stefan jest niezwykle nieśmiałym człowiekiem, ale uśmiechnął się na moją odpowiedź na jego pytanie, czy gryzie- nieee, połyka w całości 😄

Na cześć odwiedzin Liane upieklam wczoraj ciasto, wypróbowując piekarnik. Piecze inaczej, ale bezproblemowo. 

Wspomniałam już, że mam płytę indukcyjna zamiast ceranu? Kurcze no, kilka fajnych garnków mi nie działa, i co zrobisz, jak nic nie zrobisz. Może Sol zareflektuje na te moje teraz zbędne. 

Fajny był ten dzień. Wieczorem obejrzalam sobie nowych Chłopów- dzięki niedziałającej kablówce. 







4 komentarze:

  1. Świetna odpowiedź na pytanie: czy gryzie. Też się uśmiechnęłam. Miałam taką fazę w życiu, że bardzo bałam się psów, toteż takie pytanie nie jest mi obce.😄

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie spotkania są potrzebne, obu stronom i miło pogadać nie tylko do psa:-)
    Ja obserwuję, jak wokół przybywa wdów, nie wiem jak sobie radzą z finansami, bo jednak we dwójkę łatwiej opłacać wszystko, a zmienić lokum u nas nie tak łatwo...

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekna wizyta za Tobą i więcej takich. No to powoli połowę ludzi znasz,juje te upały mnie wykończą pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. W Niemczech większość ludzi wynajmuje, w Berlinie ponoć 80%. Czytałam artykuł o właśnie kobietach Niemkach, które na emeryturze zaczynają mieć problem, bo ich nie stać na dotychczasowe domy czy mieszkania
    Tak że dobrze, że masz coś swojego, w razie czego można zamienić na mniejsze, a co własne, to własne

    OdpowiedzUsuń