13.9.26

45/ 26. Sanspareil, czyli

wycieczka ze ślubnym niemężem do skalnych ogrodów z letnim pałacykiem na modłę bliskowschodnią, i położonego obok zamku Zwernitz. 















Jak zaprosił, to pojechałam, i Mirka też. Dzisiaj był w Niemczech dzień otwartych zabytków. 

Sanspareil, czyli Nieporównalne. 




Rano sfinalizowanym zakup roweru, za śmieszne pieniądze kupiłam w Lichteneiche markowy, porządny rower, śmiga, i jest lekki, do tego ma tak kierownicę, że siedzę prosto, I mam nadzieję na nie bolący po wycieczce prawy łokieć. 

Aktualnie sporo pada u nas, ale wkrótce wybiorę się na kolejną próbną wycieczkę do szpitala i z powrotem. 

No to jeszcze selfik ze smokiem i jakąś królewną.  


Nałykałam się tyle świeżego powietrza, że teraz mówię tylko dobranoc. 



17 komentarzy:

  1. Ale pięknie, zdjęcia mówią same za siebie!
    Gratuluję zakupu, niechaj się wypada, byś mogła śmigać do woli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zadowolona z zakupu po rundce na rowerze, dobry, staroświeckie sprzęt. Dzisiaj zamówiłam sobie do niego koszyk na kierownicę i zapinacz.

      Usuń
  2. Może się okazać, że jeszcze Wam wyjdzie takie małżeństwo na odległość :)
    Zielonapirania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie: na dobre Wam wyjdzie:)

      Usuń
    2. Mój powrót do Zapfendorf nie wchodzi w grę, nie po to się wyprowadziłam i urządziłam sobie naprawdę fajne życie, gdzie co prawda sama mieszkam, jestem dużo 6sama, ale nie jestem samotna. Na to mam za dużo ludzi koło siebie 😃 a spontanicznosc rozmów, telefonów i spotkań, o, to jest to. Wczoraj wieczorem piekłam sobie pizzę, na spontaniczna wiadomość nie musiałam jej sama konsumować, posiedzieliśmy, pogadałyśmy do dziewiątej, takie wieczory będą częściej.
      Poxyjemy, zobaczymy, co będzie. W sumie Tobi ma względem mnie sporo moralnych zobowiązań, I jeśli mnie gdzieś zaprasza, to idę i daję się wieźć. Faktycznie wczoraj zauważyłam, że szuka kontaktu ze mną, I był jakoś zawiedziony, że w najbliższym czasie nie m czasu, pomimo.urlopu. Jakiś wypad mi zaproponował, ale ja j5uz rozplanowałam sobie dni i nie ma przeproś.
      Znam go na tyle, że wiem, jak mu się wszystko ściskam na wizje długiej i ciemnej pory roku, samemu w domu, ale to już nie mój problem.
      Żeby tylko jakiejś niepotrzebnej niespodzianki mi nie zorganizował w rocznicę ślubu.

      Usuń
  3. Wspaniała wycieczka! Pięknie tam.
    A rower wygląda na bardzo wygodny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sanspareil jest cudownym miejscem, w skalnym ogrodzie bawiono się 300 lat temu w podróż Telemacha, syna Odyseusza, dlatego te groty mają te mitologiczne nazwy.

      Usuń
  4. Ciekawe okolice i piękne widoki.
    A czemu po prawej Moja lista blogów sie nie uaktualnia i widać wpisy sprzed 6 dni, a nie najnowsze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frankońska Szwajcaria i Frankońska Toskania ja naprawdę cudownym miejscem na świecie.

      U mnie też tak jest, dlatego klikam zwykle na tytuły blogów, I widzę nowe wpisy. Po tym, jak jeden dzień nie można było komentować, moment działało z tym uaktualnianiem się wpisów. .

      Usuń
  5. Mieliscie fajna wycieczke, piesek tez wyglada na zadowolonego.
    Podoba mi sie Twoj rower, niech Ci dobrze sluzy. Przypominajac sobie moje rowerowe doswiadczenia wychodzi ze ostatnim razem gdy uzywalam to za dziecinstwa ale wydaje mi sie ze nadal umialabym na nim jezdzic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jazdy na rowerze faktycznie nigdy się nie zapomina, ale ja uczyłam się 3x tej umiejętności. 1. Jako dziecko. 2. Po tym, jak mi wysiadł na zawsze prawy narząd równowagi. 3. Po operacji endoprotezy kolana.
      Nowy staroświecki rower bardzo mi podpasował 🙂

      Usuń
  6. Wycieczek nigdy dość. I tego mi brakuje. Ale z powodu spadku formy fizycznej. Staram się, ale sił coraz mniej. Korzystaj bez skrupułów. 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz, że bez skrupułów, ja zawsze mam pewne obiekcje. Ale faktycznie, że dopóki mogę, I jestem zdrowa i sprawna, będę w terenie. Inaczej zawsze jest zbyt szybko...

      Usuń
  7. Taki ślubny niemąż, ktory zaprasza na wycieczki to fajna opcja. Byle nie chciał za bardzo ingerować w Twoje życie.
    Mirka na zdjęciach wygląda przeuroczo, a rower jest świetny.
    Wszystkiego najlepszego!😘

    OdpowiedzUsuń
  8. 🤣 Oj masz rację. Ale nie dam sobie ingerować w moje własne, osobiste i najmojsze życie tutaj.
    Wychodzę z założenia, że w swoim czasie też bywaliśmy w Sanspareil?

    OdpowiedzUsuń
  9. Bywaliście.
    Rower jeździ super dobrze.
    Mirka spodobała się ciotce i kuzynkę z ponad czterema kg minus w porównaniu zsprzed kilku lat, I podziwiały jej lekkość wskoku na kanapę i grację zeskoku z tejże. Ja się cieszę, że nie ma reumatyzmu czy innych artretyzmów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia, właściwie to, co na zdjęciach :) Dobrze, że Mirka ma kondycję. Kochane te nasze suńki. Z Szilką dziś jedziemy na usg śledziony. Cieszy mnie, że sierść ma ładną, miękką, błyszczącą, a miała matową, twardą, szorstką jak szczecina, widać, że się lepiej czuje. Leki bierze cały czas.
    Rower fajnie wygląda, szerokiej drogi rowerowej !

    OdpowiedzUsuń