19.8.26

33/ 26. I tak dalej

 

Fiona przesypia już po pół nocy, czasami do wczesnego rana. W druga noc o drugiel obudziły nas syreny, wyjeżdżała straż pożarna, prawdopodobnie na autostradę. 

Wyhustalulismy i wybawiliśmy się też na kocyku, bo fiona lubi leżeć i żeby nad nią się pochylać. Zdążyłam dokończyć drugi kocyk, taki sam jak ten pierwszy, ale dwa razy większy. 


Niestety nie zdążyłam zmierzyć. 

A tutaj mały na dużym, dla porównania. Bo to było tak: zobaczyłam tę wełnę w sklepie, duży motek miał starczyć na kocyk, ale jakoś nie uwierzyłam, i wzięłam dwa. Oczywiście wełny starczyło, I został mi się ten drugi motek. Co robić. Teoretycznie mogłam oddać, ale bon mi się zawieruszył, więc pomyślałam o wydzierganiu czegoś z tej naprawdę miłej wełenki.  Będąc znowu w sklepie, wzięłam jeszcze jeden motek, bo postanowiłam jednak wydziergać drugi, większy pled. I tak też zrobiłam. 


Na zimę do wózka w sam raz, można dokładniej otulić bobasa, bądź złożyć podwójnie. 

A teraz porwałam się jak z motyką na słońce i dziergam dla Fiony sweterek- kaftaniki, rozpinany z przodu, i jako raglan od góry. Raz już sprulam rozliczenie, rękawki za waskie mi się wydawaly, a rączyny to ona ma. 

Znalazłam chyba warsztat samochodowy mojego zaufania, na drugim końcu wsi, niedaleko pałacu. Zawsze jest mi ważne, aby lekarz i warsztat, także apteka, były osiągalne na piechotę, czyli na miejscu. W połowie wsi jest duży gabinet lekarski, trzech lekarzy, I też tam zapukam. Z mojej lekarki w Zapfendorf byłam bardzo zadowolona, ale to teraz 18 km autostradą, i nie widzi mi się jechać np z przeziębieniem i gorączką. 

Dzisiaj popołudniowy dyżur na internie, gdzie znowu wszystkich chyba wypisani, którzy byli w sobotę i niedzielę. Trafiło mi się jak ślepej kurze ziarno,  3 pacjentki, z czego jedna super wszystkovdyskutujaca, ale mam czas. Chyba za niedługo zbiorę się do domu. Pogoda dzisiaj też zadziwiająca, ciepło, raz skończę, za chwilę szaro i ulewa, i tak naokoło. Rano przed dyżurem było nie za ciepło i słonecznie, poszłam z Mirką w kierunku Weichendorf; na łące między drogą krajową a autostradą znowu były dwa bociany. 







20 komentarzy:

  1. Długo mnie na znajomych blogach nie było, a tu takie rewolucje! Gratuluję nowej Panienki:) Przypuszczam, że jej przyjście na świat złagodziło inne zmiany. A pamiętam, jak wkładałaś buty na obcasie, a ja zapytałam, czy będzie randka. I nie zaprzeczyłaś. I już po randce ... W końcu żal i rozczarowanie miną i docenisz zalety tej sytuacji. Powodzenia na nowych włościach:)
    Zielonapirania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bój się Boga, nareszcie jesteś 😋 ano trochę się działo.
      Rozczarowanie jest jak najbardziej, w sumie smutne to wszystko, ale nie mam za bardzo czasu debatować i płakać za rozlanym mlekiem, cały czas dopieszczam mieszkanie, chodzę do pracy, zajmuje się Mirką, czasami ktoś wpadnie, nawiązuje kontakty, siedzę na kanapie I cztlytam w spokoju bądź dziergam, albo przy herbacie telefonuje z Gackową jak przedtem. Jest dobrze, resztę układam.

      Usuń
    2. Szkoda, że zamknęłaś bloga lubiłam czytać o Twoich podróżach i życiu na wsi

      Usuń
    3. On jest otwarty do czytania, ten po prostu jest nowym rozdziałem w moim życia 📝

      Usuń
    4. Nie, to o Zielonej Piranii

      Usuń
    5. Aha, ok, fakt, nie ma.

      Usuń
  2. Tak pięknie śpi, kocyki piękne ,ten duży szybko zrobiłaś a sweterek trudno się robi dla maleństwa, może łatwiej z rozspinanym by poszło.Fajnie ze macie lekarza na wiosce, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula robię rozpinany, po spruciu początku inna rozpiska oczek, powinien być dobry, bo Fionka mi żywa w pamięci i jej proporcje.

      Usuń
  3. Kocyki, to świetny pomysł, ja zrobiłam sweterek na drutach dla roczniaka, ale chyba synowa nie używała... nie zrobiłam więc kolejnych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wymyślę jeszcze coś do wózka na zimę.
    Druga babcia Birgit też dzierga, i wykonała cudeńko, biały rozpinany sweterek, z wzorkami, dziurki od 3 guziczków ręcznie obszyte, taką robota idzie tylko przy takich maciupkich rzeczach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widze ze jestes na dobre zadomowiona, takze reszta rodziny czuje sie u Ciebie dobrze.
    Masz racje - dobrze jest mieszkac tak by miejsca potrzebnych uslug byly blisko.
    U mnie tez idzie do przodu z ta przeprowadzka syna choc jeszcze nic widocznego. Wybral mieszkanie i nawet po ogladnieciu video stwierdzil ze jest w nim zakochany. Jutro oplacimy, tzn ja bo ja finansuje caly przeprowadzkowy biznes. On bedzie mogl sie przeniesc gdzies za 3-4 tygodnie ale zeby zaklepac ten apartament musze oplacic czyli przez miesiac bede oplacac za pusty. Dostane klucze to bede tam wpadac by wyszorowac lazienke i kuchnie po mojemu, moze okna jesli tego wymagaja, balkonowe na pewno.
    Co narazie nie wiem kto bardziej podekscytowany tym fajnym apartamentem - my czy syn?
    Oj, ale Ci zazdroszcze umiejetnosci dziergania - mam cudna serwete zrobina szydelkiem a gdy chcialam znalezc kogos by mi dodziergal do niej, do kompletu, obrus , to nie znalazlam co znaczy ze nikt sie tym u nas nie zajmuje, kazdy woli kupic gotowe.
    Zycze dalszego zadowolenia z mieszkania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz więc u was countdown, ale się na niego cieszysz.
      Znajoma była ostatnio w USA, przywiozła świetna wełnę, tak więc rękodzieło musi tam być.

      Usuń
  6. Ależ smacznie Fiona śpi pod kocykiem, aż miło popatrzeć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sol lubi wszelkie motane i otulające dziergadła, I mile, że tak chętnie je bierze ode mnie.

      Usuń
  7. Babcie artystycznie uzdolnione mają pełne ręce roboty. Moja synowa do dziś przechowuje koszulkę mini z moimi merezkami i haftem. Wszystko wyda z domu, ale tej nie mogła
    Bo jak mój wnuk był w nią ubrany, to były zachwyty nie nad dzieckiem, a koszulką. Wnusia słodka. Łap te chwile. Lucia 🥰😘🥰

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja małej kupiłam body ze spódniczką baletową, rozmiar 50, synowa schowa dla lalki później, żeby było, że babcia Lucy takie coś jej przywiozła 🤪 rozmiar 50 cm

      Usuń
  8. Czyli stało się. Lucy - Babcia Pełną Gębą 😊 💖

    OdpowiedzUsuń